Dziennik |
Dziennik ING: Po trzech tygodniach wojny szok energetyczny porównywalny z 2022. W lutym niewielkie odbicie w polskim przemyśle, ale utrzymała się zapaść w budownictwie.
Wiadomości zagraniczne
Wojna na Bliskim Wschodzie: Mija 3 tydzień wojny, utrzymują się wysokie ceny surowców energetycznych.
- Dziś rano ceny ropy Brent otwierają się na poziomie bliskim US$108 za baryłkę, a gazu TTF (1M) €62 za MWh. Wczoraj doszło do irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru - Ras Laffan, która dostarcza około 1/5 globalnego LNG. Dostawy z niej były wstrzymane od początku wojny, ale ataki przełożą się na trwalsze zakłócenia w dostawach. Według QatarEnergy atak pozbawia Katar 17% zdolności eksportowej LNG do 5 lat. Iran zaatakował także rafinerie w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej oraz pole naftowe w ZEA. Nieco uspakajająco na rynki zadziałało wspólne oświadczenie przywódców Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii i Japonii, w którym wyrazili gotowość do podjęcia odpowiednich działań mających na celu zapewnienie bezpiecznego przepływu przez cieśninę Ormuz.
- Podczas spotkania z premier Japonii w Białym Domu, prezydent USA Donald Trump powiedział, ze nie wysyła wojsk lądowych do Iranu. Natomiast sekretarz skarbu Scott Bessent stwierdził, że administracja Trumpa rozważa zniesienie sankcji z około 140mln baryłek irańskiej ropy, znajdującej się obecnie na tankowcach. Przy okazji oskarżył Chiny o wsparcie Iranu, największego sponsora terroryzmu, które kupowały 90-95% irańskiej ropy i dodał, że USA potrzebują strategicznego decouplingu od Chin. Wcześniej USA zdjęły sankcje na około 130mln baryłek rosyjskiej ropy, co łącznie z irańską ropą stabilizowałby rynki przez najbliższe 2-3 tygodnie. Bessent zasugerował, że Japonia uwolni ze swoich rezerw strategicznych więcej ropy niż wynika ze skoordynowanego działania członków Międzynarodowej Agencji Energii (łącznie ustalono uwolnienie rekordowych 400mln baryłek ropy).
Banki centralne: Stopy procentowe bez zmian w strefie euro i innych krajach, ale jastrzębia komunikacja EBC i BoE.
- Zgodnie z oczekiwaniami, wszystkie banki centralne, które podejmowały wczoraj lub dziś rano decyzje ws. stóp procentowych utrzymały koszt pieniądza bez zmian. EBC pozostawił stopę depozytową na poziomie 2,0%, nie zmieniły się stopy w Wielkiej Brytanii (3,75%), Szwajcarii (0,0%), Szwecji (1,75%), Czechach (3,50%) i Chinach (1-roczna stopa 3,0%).
- Decyzja Rady Prezesów EBC była jednogłośna. Komunikat po posiedzeniu stwierdził, że wojna na Bliskim Wschodzie znacznie zwiększyła niepewność perspektyw oraz jest źródłem ryzyka wzrostu inflacji i spadku wzrostu gospodarczego. Poprzez wyższe ceny energii będzie mieć istotny wpływ na inflację w krótkim okresie. Średniookresowe skutki tego konfliktu będą zależeć od jego intensywności i czasu trwania oraz od tego, jak ceny energii przełożą się na ceny konsumpcyjne i gospodarkę.
- EBC opublikował nową projekcję makroekonomiczną, w których zrewidowano w górę prognozy dla inflacji i w dół dla dynamiki PKB, ale uwzględniono informacje na dzień 11 marca br., czyli przed eskalacją wojny na Bliskim Wschodzie. Ekonomiści EBC prognozują ścieżkę wzrostu PKB 0,9%; 1,3%; 1,4% w latach 2026-28, podczas gdy w grudniu zakładali odpowiednio 1,2%; 1,4% i 1,4%. Ścieżka inflacji HICP prognozowana jest na poziomach 2,6%; 2,0% i 2,1% w latach 2026-28, podczas gdy w grudniu była zakładana na poziomach 1,9%; 1,8% i 2,0%. ECB zaprezentował również scenariusze określane jako niekorzystny i dotkliwy, ten najbardziej negatywny zakłada spowolnienie wzrostu PKB w tym roku do 0,4%, a w przyszłym do 0,9%, przy jednoczesnym wzroście inflacji do odpowiednio 4,4% i 4,8%.
- Podczas konferencji prasowej, prezes EBC Christine Lagarde powiedziała, że wzrost cen energii doprowadzi do wzrostu inflacji w krótkim okresie powyżej 2%, a EBC będzie ściśle monitorował oczekiwania inflacyjne i możliwe efekty drugiej rundy. Według Lagarde, ryzyka dla wzrostu PKB są skierowane w dół, zwłaszcza w krótkim okresie, a ryzyka dla inflacji są zwyżkowe. Według niej, odpowiedź rządów na szok energetyczny powinna być tymczasowa, ukierunkowana i odpowiednio skrojona.
- Instrumenty rynkowe wyceniają obecnie łącznie podwyżki stóp EBC o 64pb do końca br., w tym do czerwca o 31pb, tydzień temu wyceny sięgały 47pb podwyżek łącznie w 2026.
- Spodziewamy się, że na następnym posiedzeniu pod koniec kwietnia, EBC będzie dyskutować o podwyżce stóp procentowych, a taka decyzja może zapaść na posiedzeniu w czerwcu.
USA: Mieszany pakiet danych z gospodarki.
- Wczorajsze dane z USA miały mieszany wydźwięk. Neutralny był odczyt indeksu wyprzedzającego Conference Board (-0,1%m/m w lutym, zgodnie z konsensusem, po -0,2% w styczniu), negatywnie zaskoczyła sprzedaż nowych domów w styczniu (587tys. w ujęciu rocznym, poniżej konsensusu 722tys. i 712tys. poprzednio) oraz zapasy hurtowników (-0,5%m/m w styczniu, poniżej +0,2% w ujęciu wstępnym oraz -0,1% poprzednio). Pozytywną niespodzianką był odczyt indeksu aktywności przemysłowej Philadelphia Fed za marzec (+18,1, powyżej konsensusu +8 oraz +12,6 poprzednio) oraz tygodniówki (jobless claims) o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych (205tys. wobec konsensusu 215tys. i 213tys. poprzednio).
Wiadomości krajowe
Produkcja przemysłowa odrobiła, ale nie odrobiła strat ze stycznia. Przełom roku to wciąż stagnacja przemysłu. Oby to tylko pogoda.
- Produkcja przemysłowa odbiła w lutym (1,5%r/r oraz 0,6%m/m SA) po spadku 1,5%r/r w styczniu, ale dane odsezonowane i indeks jednopodstawowy pokazują, że przemysł nie odrobił strat ze stycznia. W poszczególnych działach przemysłu widać rozbieżne tendencje. Najlepiej wygląda produkcja energii, ale to nie zaskoczenie biorąc pod uwagę, że zima była chłodniejsza niż przed rokiem. Mocno wygląda także produkcja dóbr inwestycyjnych, co wiążemy z trwającym ożywieniem produkcji obronnej oraz zbliżającą się kumulacją inwestycji publicznych. Jednocześnie spadki notują działy produkujące dobra konsumpcyjne trwałe, co odzwierciedla anemiczny popyt konsumpcyjny za granicą.
- Przełom roku to wciąż raczej stagnacja w przemyśle, mamy nadzieję, że dominujący wpływ miała niekorzystna pogoda. Ożywienie na rynkach zagranicznych zatrzymało się, po kilku lepszych miesiącach w drugiej połowie 2025, prawdopodobnie tylko chwilowo. Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie może podkopać skłonność gospodarstw domowych do zakupów, a same inwestycje publiczne nie przywrócą tak wysokiej dynamiki produkcji jaką znamy z przeszłości. Wzrost PKB wciąż musi polegać na usługach.
W lutym budownictwo nadal pod kreską. Dwucyfrowe spadki produkcji we wszystkich sekcjach.
- Produkcja budowlano-montażowa spadła w lutym o 13,7%r/r (ING: -7,6%; konsensus: -7,5%), po spadku o 12,9%r/r w styczniu (po rewizji). Dwucyfrowe spadki miały miejsce we wszystkich sekcjach. Produkcja w firmach zajmujących się budową budynków spadła o 16,7%r/r, w jednostkach wznoszących obiekty inżynierii lądowej i wodnej o 11,7%/r, a w robotach specjalistycznych o 12,2%r/r. Głównym powodem niskiej aktywności były utrzymujące się trudne warunki pogodowe, w tym ujemne temperatury i utrzymująca się pokrywa śnieżna na dużej części kraju. Dane odsezonowane wskazują na spadek produkcji o 3,8%m/m.
- Początek roku jest trudny dla branży budowlanej. W pierwszych dwóch miesiącach głównie z powodu pogody, ale w marcu pojawił się nowy czynnik ryzyka w postaci konfliktu na Bliskim Wschodzie. Może on negatywnie wpłynąć na nastroje firm budowlanych i zwiększyć niepewność. Dodatkowo niesie za sobą ryzyko wzrostu cen niektórych materiałów budowlanych z uwagi na rosnące ceny energii i transportu. Perspektywy branży deweloperskiej pozostają niepewne. Wzrost cen mieszkań zatrzymał się, liczba mieszkań oddanych do użytkowania spadła w pierwszych dwóch miesiącach tego roku o 3,7%r/r, a liczba rozpoczętych budów o 21,8%r/r.
- W dalszej części roku wsparciem powinny być jednak inwestycje, w tym projekty realizowane w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Dynamika płac jako czynnik sprzyjający inflacji w celu.
- Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lutym o 6,1%r/r i wyniosło PLN9136. Płace wzrosły w tym samym tempie co miesiąc wcześniej (6,1%r/r) oraz nieznacznie poniżej konsensusu prognoz (ING: 6,4%; konsensus: 6,6%). Na początku 2026 r. wzrost płac obniżył się w okolice 6%, czemu sprzyjała zarówno mniejsza skala wzrostu płacy minimalnej niż w styczniu 2025 (3,0% vs. 8,5%), jak również umiarkowana waloryzacja wynagrodzeń w sektorze publicznym (3,0%). Widocznej jest to w szczególności w tempie wzrostu wynagrodzeń w sektorach o wysokim udziale pracowników zarabiających minimalną krajową. Wzrost w sekcji „zakwaterowanie i gastronomia” wyniósł 4,7% r/r, zaś w sektorze „handel i naprawa pojazdów samochodowych” 5,2%r/r. Utrzymanie rocznej dynamiki na poziomie 6,1% było możliwe również ze względu na czynniki jednorazowe, m.in. mniejszą skalę premii i nagród w sektorze górniczym, w którym w lutym odnotowano spadek płac o 2,7%r/r, względem wzrostu o 5,4% w styczniu (wkład do zmiany dynamiki rocznej -0,2 pp).
- Przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach, podobnie jak w poprzednim miesiącu, obniżyło się w lutym o 0,8%r/r (ING -0.9%; konsensus: -0,8%). W porównaniu do stycznia liczba etatów spadła o 2,4tys. osób, podczas gdy przed rokiem odnotowano spadek o 3,5tys. Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy ubyło natomiast 53,4tys. etatów, z czego największe spadki zatrudnienia nastąpiły w sekcjach przetwórstwo przemysłowe (-32,5tys. etatów), handel i naprawa pojazdów samochodowych (-6,3tys.), transport i gospodarka magazynowa (-6,0tys.) oraz działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (-5,8tys.). Źródłem spadku zatrudnienia są przede wszystkim czynniki podażowe, tj. negatywne trendy demograficzne, lecz także obniżający się popyt na pracę, widoczny m.in. w niższej liczbie ogłoszeń o pracę.
- Lutowe dane wskazują na stabilny obraz rynku pracy oraz potwierdzają nasz scenariusz bazowy, w którym dynamika wynagrodzeń obniża się w okolice 5%, tj. poziomu spójnego z inflacją bazową w celu Narodowego Banku Polskiego (NBP). Chociaż rynek pracy nie generuje presji inflacyjnej, to na dalsze obniżki stóp procentowych obecnie nie liczymy ze względu na wysoki poziom cen surowców energetycznych wynikający z wojny w Iranie, co pogarsza perspektywy inflacyjne.
MF: Konflikt na Bliskim Wschodzie może podbić inflację o mniej niż 0,4pkt. proc. – Andrzej Domański.
- Nasze szacunki mówią w tej chwili o bardzo ograniczonym wpływie wysokich cen ropy i paliw na polską inflację, rzędu 0,4pkt. proc. – powiedział minister finansów Andrzej Domański. Minister dodał, że Polska wchodzi w okres napięć geopolitycznych z mocnymi fundamentami makroekonomicznymi.
MKiŚ: Najlepiej, gdyby ETS2 był dobrowolny do 2030 – Paulina Hennig-Kloska.
- Polska nadal walczy o dalsze opóźnienie unijnego systemu ETS2 i najlepiej byłoby uczynić ten system dobrowolnym do 2030 – poinformowała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W ramach ETS2 certyfikaty na emisję CO2 mają objąć spalanie paliw kopalnych przez gospodarstwa domowe w domach oraz w transporcie.
Komentarz rynkowy
Rynek FX: Kurs €/US$ zwyżkuje po wczorajszym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego, ale i dzisiejszych wypowiedziach szefa Bundesbanku o bliskiej podwyżce stóp procentowych w strefie euro.
- Kurs €/US$ zwyżkował podczas wczorajszej sesji o około 1,5 centa tj. w najsilniejszym tempie od końca stycznia tego roku. W efekcie notowania sięgnęły poziomu 1,16 tj. ponad tygodniowego maksimum. Co ciekawe, aprecjacja euro do dolara miała miejsce pomimo nieustających walk na Bliskim Wschodzie, które odciskały coraz mocniejsze piętno na wycenie surowców energetycznych (pokłosie izraelskiego uderzenia na South Pers i irańskiego na Ras Laffan). W czwartek cena ropy naftowej Brent sięgnęła 119USD za baryłkę. Mimo to – jak wspomnieliśmy – dolar tracił na wartości. Częściowo wiązać to można z wynikiem posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Zgodnemu z oczekiwaniami utrzymaniu stóp procentowych towarzyszyła narracja, którą rynek wykorzystał do nasilenia oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w strefie euro. Obecnie inwestorzy oczekują wzrostu kosztu pieniądza o 75pb (wobec 50pb przed posiedzeniem). Christine Lagarde zmodyfikowała swoją retorykę (z good place na good base) i obecnie twierdzi, że EBC jest w dobrej pozycji, by ewentualnie odpowiedzieć na szok wynikający z konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dziś w wyraźnie jastrzębim tonie wypowiedział się Joachim Nagel z EBC sugerując, że bank powinien rozważyć podwyżkę stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu, jeżeli presja cenowa związana z wojną w Iranie będzie się utrzymywać. Mimo, iż echo wyniku wczorajszego posiedzenia EBC będzie utrzymywać się na starcie piątkowej sesji, to uważamy, iż w miarę zbliżania się do weekendu rynek będzie ograniczał bardziej ryzykowne pozycje, co premiować będzie dolara.
- Wczorajsze próby wyniesienia kursu €/PLN na wyższe poziomy okazały się nieskuteczne. Złoty zawrócił bowiem z okolic 4,2860 (czwartkowy szczyt) i zakończył dzień 2,5 grosza poniżej tego poziomu. Wczorajszy zestaw krajowych danych makroekonomicznych (produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa, wynagrodzenia, zatrudnienie, inflacja PPI) przeszedł bez większego echa. W dalszym ciągu sentyment globalny pozostaje nadrzędny dla zachowania złotego. Przy zbliżającym się weekendzie, dziś stawiamy na redukowanie pozycji na złotym zgodnie ze wzorcem dla bardziej ryzykownych aktywów obowiązującym od początku wojny w Iranie. Po zamknięciu rynków poznamy decyzję Moody’s w sprawie ratingu, która przypomni inwestorom o wyzwaniach fiskalnych stojących przed Polską.
Rynek FI: Drożejące surowce przekładają się na coraz wyższe rentowności obligacji. W Polsce rynek ponownie zakłada trzy podwyżki stóp procentowych w horyzoncie 12stu miesięcy.
- Na bazowych rynkach długu trwał wzrost dochodowości wynikający z drożejących surowców energetycznych. Pod wpływem nowych maksimów ropy naftowej i gazu ziemnego podczas trwającego konfliktu w Iranie rynek wykasował oczekiwania na cięcia stóp procentowych w USA w tym roku. Przypomnijmy, iż najnowszy dot-plot Fed zakłada jedną obniżkę w 2026 roku. Nie bez znaczenia była także informacja QatarEnergy, zgodnie z którą w niedawnym ataku uszkodzono instalacje gazowe, których naprawa zajmie od trzech do pięciu lat. W efekcie rentowność 10-latki USA sięgnęła poziomu 4,29%, a długi koniec niemieckiej krzywej oscylował wokół 2,96%. W przypadku krzywej niemieckiej w czwartek najsilniejsze wzrosty obserwowane były na krótkim końcu (najbardziej wrażliwym na potencjalne zmiany polityki pieniężnej). Motywowane to było wynikiem posiedzenia EBC, który rynkowo został odebrany jako wstęp do podwyżek stóp procentowych w strefie euro w tym roku.
- Na rynku POLGBs czwartek przyniósł utrzymanie rentowności 10-latki wokół poziomu 5,70%. Z jednej strony związane to było z chęcią kopiowania ruchów rynków bazowych, z drugiej z gwałtownego nasilenia oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w Polsce. Rynek obecnie zakłada ich wzrost w horyzoncie 12stu miesięcy o 75pb. Rynek zignorował wczorajsze wypowiedzi Ireneusza Dąbrowskiego z Rady Polityki Pieniężnej, który zakłada przedział 3,00-3,50% jako docelowy poziom dla stóp procentowych, jak również dane makro, w tym niższą od oczekiwań presję płacową w Polsce w lutym. Dziś – po zamknięciu rynków – poznamy decyzję Moody’s w sprawie ratingu. O ile nie zakładamy zmian oceny wiarygodności kredytowej, tak prawdopodobne podkreślanie ryzyk fiskalnych i słabej kohabitacji prezydenta z rządem może utrzymywać dochodowość POLGBs w okolicy tegorocznego maksimum.