Komentarze bieżące |
Wzrost PKB przyhamował w 1kw26, ale pozostaje solidny na tle słabej koniunktory w strefie euro .
Zaawansowany cykl inwestycji publicznych zwiększa odporność polskiej gospodarki na szoki, z kolei skok cen paliw może podkopać tempo dochodów i konsumpcji. Przemysł wciąż relatywnie mniej (niż w przeszłości) wnosi do tempa PKB, ale gospodarka rośnie w większym stopniu dzięki usługom.
W 1kw26 wzrost PKB spowolnił do 3,4%r/r z 4,1%r/r w 4kw25, ale gospodarka utrzymuje solidne tempo rozwoju, pomimo napięć geopolitycznych, podwyższonej niepewności i słabej koniunktury w strefie euro. Dane odsezonowane wskazują na wzrost o 0,5%kw/kw po wzroście o 1,0%kw/kw w poprzednim kwartale.
Po trudnym początku roku, kiedy trudne warunki pogodowe wyraźnie ciążyły na aktywności gospodarczej w budownictwie (dwucyfrowe spadki produkcji budowlano-montażowej) oraz przemyśle, marzec przyniósł wyraźne odbicie. Było ono jednak niewystarczające, aby uniknąć spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w porównaniu z bardzo dobrym 4kw25. Pozytywem jest fakt, że gospodarka utrzymuje solidne, przekraczające 3% tempo PKB, chociaż otoczenie zewnętrzne jest niesprzyjające a naturalny motor wzrostu, czyli przemysł wnosi mniej do tempa wzrostu gospodarczego niż zwykle. Pełne dane wraz ze strukturą wzrostu PKB w 1kw26 poznamy 1 czerwca.
W kontekście niepewności związanej z rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie i nasilającym się kryzysem energetycznym (wysokie ceny ropy naftowej) obniżyliśmy wcześniej naszą prognozę wzrostu gospodarczego w tym roku do 3,4% z 3,7% oczekiwanych na początku roku. Liczymy, że w dalszej części roku wsparciem dla gospodarki będzie realizacja projektów z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który formalnie wygasa z końcem tego roku. Już dane za 2025 rok pokazały, że inwestycje publiczne ruszają a ożywienie kredytu w gospodarce sugeruje, że cykl inwestycji publicznych „rozlewa” się także na resztę gospodarki.
Czynnikiem ryzyka jest natomiast potencjalna negatywna reakcja konsumentów na wzrost cen paliw i możliwe ograniczenie aktywności zakupowej. Spodziewany przez nas dalszy wzrost inflacji, w sytuacji spowalniającego wzrostu płac, będzie dodatkowo redukował skalę wzrostu realnych dochodów . Pod tym względem 2026 rok wygląda gorzej niż bardzo mocne poprzednie dwa lata.
Dane o wzroście gospodarczym na początku 2026 okazały się nieco gorsze od oczekiwań i Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzyma w czerwcu nastawienie wait-and-see w oczekiwaniu na dalsze informacje pozwalające ocenić perspektywy koniunktury i inflacji w kolejnych kwartałach. Spodziewamy się, że lipcowa projekcja inflacyjna będzie ważnym czynnikiem kształtującym dyskusję w Radzie w drugiej połowie roku. Nasz bazowy scenariusz zakłada, że stopy procentowe pozostaną bez zmian do końca 2026, ale wraz z przedłużającą się blokadą Cieśniny Ormuz ryzyko podwyżek stóp procentowych rośnie.