Dziennik |
Dziennik ING: Dolar wciąż mocny po przecenie długu w USA. Prezes NBP nie zobowiązuje się do żadnych działań, ale podnosi wiele gołębich argumentów.
Wiadomości zagraniczne
Wojna na Bliskim Wschodzie: czy czasowe zwolnienie z sankcji naftowych skłoni Iran do porozumienia.
- Rynkowe notowania ropy naftowej są targane w górę i dół często sprzecznymi doniesieniami o możliwym porozumieniu USA-Iran. Wczoraj po południu pojawiły się nadzieje na porozumienie w związku z ustępstwami USA w sprawie sankcji na Iran, ale wciąż niewykluczony jest zwrot w podejściu Trumpa na rzecz zaostrzenia kursu lub wprost przeciwnie. Dziś rano ropa Brent kosztuje około US$110 za baryłkę, a gaz ziemny (TTF 1M) około €50 za mWh, poniżej wczorajszych szczytów.
- Prezydent USA Donald Trump napisał wczoraj, że wstrzymuje się z atakiem na Iran na prośbę sojuszników z Bliskiego Wschodu – Arabii Saudyjskiej, Kataru i ZEA. Jednocześnie siły amerykańskie mają być gotowe do przeprowadzenia ataku przy braku porozumienia.
- Wcześniej irańskie media podały, że USA zgodziły się wstrzymać sankcje na eksport irańskiej ropy naftowej na czas negocjacji, ale nie zostało to potwierdzone przez Biały Dom. Amerykańska blokada morska doprowadziła do wstrzymania pracy irańskiego terminalu na wyspie Chark, co odcięło Iran od możliwości sprzedaży około 3mln baryłek ropy dziennie. Dodatkowo, Reuters poinformował, że USA zezwoliły Iranowi na kontynuowanie w ograniczonym zakresie cywilnego programu atomowego pod kontrolą Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Iran ma domagać się także uwolnienia wszystkich swoich zamrożonych aktywów, podczas gdy USA zgadzają się na zwolnienie tylko 25% środków.
- Agencja Reuters podała wczoraj, że Sekretarz Skarbu USA po raz trzeci, na kolejny miesiąc, wydał licencję zawieszające sankcje na zakup rosyjskiej ropy załadowanej na statki, poprzednia licencja wygasła 17 maja. Scott Bessent uzasadnił to potrzebami krajów najbardziej narażonych na kryzys energetyczny, choć wcześniej deklarował, że będzie to tymczasowy ruch. Według szacunków Demokratów, Rosja zarabiała dzięki tej możliwości dodatkowe US$150mln dziennie.
- Inwestorzy mają coraz mniejsze nadzieje na odblokowanie Cieśniny Ormuz do końca czerwca. Według indeks Polymarket, prawdopodobieństwo powrotu do normalnego funkcjonowania żeglugi przez cieśninę do końca czerwca 2026 wynosi obecnie około 29%, na początku przyjmowania zakładów w połowie kwietnia sięgało nawet 90%.
Skromny kalendarz danych na dziś.
![]()
Wiadomości krajowe
NBP: RPP nie zobowiązuje się do żadnych działań – prezes Adam Glapiński, ale jednocześnie ponownie podnosi wiele gołębich argumentów.
- Gospodarka wykazuje odporność, inflacja utrzymuje się w przedziale tolerancji banku centralnego, a Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie zobowiązuje się do żadnych działań – powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adam Glapiński. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne są zakotwiczone, a polityka pieniężna jest restrykcyjna w porównaniu z okresem po pandemii COVID-19 – dodał prezes banku centralnego. W ocenie Glapińskiego złoty pełni bufora chroniącego polską gospodarkę przed wstrząsami, a zbyt szybkie przyjęcie euro naraziłoby ją na zbyt niski poziom stóp procentowych, który mógłby grozić destabilizacją (boom-burst cycle). W jego cenie dyskusja o przyjęciu euro w Polsce będzie uzasadniona za 8-10 lat.
Scope ratings utrzymuje polski rating, ale obniża perspektywę do negatywnej.
- Agencja Scope Ratings potwierdziła długoterminowy rating Polski na poziomie „A”, ale obniżyła jego perspektywę ze stabilnej na negatywną, co zostało uzasadnione słabszymi wynikami budżetowymi oraz rosnącym ryzykiem związanym ze średnioterminową ścieżką zadłużenia. Za główne atuty Polski agencja uznaje korzystne perspektywy wzrostu gospodarczego, poprawę odporności zewnętrznej, głębokie rynki kapitałowe oraz napływ znaczących funduszy z UE.
- Scope Ratings szacuje, że przy braku zmian w polityce gospodarczej wysokie deficyty pierwotne spowodują gwałtowniejszy wzrost zadłużenia i większe obciążenie odsetkowe, a zadłużenie w relacji do PKB wzrośnie do ok. 78% do 2030 z ok. 60% z 2025. Agencja liczy na bardziej znaczącą konsolidację fiskalną po wyborach parlamentarnych w 2027.
NBP: Inflacja bazowa w górę.
- Inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła w kwietniu do 3,0%r/r z 2,7%/r marcu. Wzrosły także pozostałe miary inflacji bazowej z wyłączeniem inflacji po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych, która tak jak w marcu pozostała na poziomie 3,0%r/r.
ZUS: Rośnie liczba pracujących emerytów.
- Liczba pracujących emerytów w 2025 wzrosła do 879,5tys. osób z 872,6tys. w 2024 – poinformował Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Pracownicy opóźniają przejście na emeryturę, a pracodawcy coraz częściej się na to godzą. Według ZUS z każdym przepracowanym rokiem przyszła emerytura rośnie o ok. 8-12%. Najwięcej pracujących emerytów jest w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej.
Komentarz rynkowy
Rynek FX: Dolar wciąż mocny dzięki silnemu wzrostowi oczekiwań inflacyjnych i rentownościom długu na krzywej dolarowej.
- Informacje dotyczące sytuacji na Bliskim Wschodzie pozostają kluczowe dla nastrojów rynkowych, ale nie same doniesienia dotyczące negocjacji (te robią coraz to mniejsze wrażenie na rynkowych wycenach, szczególnie fazy eskalacji i deeskalacji jakie wykonuje Trump), ale wpływ wysokich cen ropy na oczekiwania inflacyjne i rentowności obligacji są kluczowym czynnikiem, który stoi za istotnym umocnieniem dolara na przełomie tygodnia. Wczoraj kurs €/US$ koncentrował się wokół poziomu 1,1650 zachowując niewielką zmienność po tym jak na przełomie tygodnia dolara istotnie zyskał na wartości. Wczorajsze doniesienia miały małe przełożenie na rynek. Początkowo prezydent USA groził Iranowi ponownym atakiem, by później poinformować, iż zdecydował go wstrzymać na prośbę sojuszników. Inwestorzy coraz większy akcent niż na sam pat negocjacyjny kładą na proinflacyjny wpływ blokady Cieśniny Ormuz. Próbą odwrócenia uwagi inwestorów od wydarzeń na Bliskim Wschodzie byłyby dane makroekonomiczne. W tym tygodniu najciekawiej zapowiada się jutrzejszy opis kwietniowego posiedzenia Fed, który pokaże, czy członkowie FOMC interpretują ostatnią poprawę sytuacji na rynku pracy i skok inflacji w USA podobnie jak rynki finansowe. W strefie euro punktem uwagi jest czwartkowy zestaw prognoz makroekonomicznych Komisji Europejskiej i wstępne odczyty indeksów PMI w strefie euro. Te ostatnie będą kształtować rynkowe perspektywy polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego, choć prawdopodobnie nie zmienią tych krótkoterminowych. Rynek pozostaje przekonany o czerwcowej podwyżce stóp procentowych w strefie euro. Naszym zdaniem – bez nowych informacji dotyczących negocjacji USA i Iranu – kurs €/US$ oscylować będzie w tym tygodniu wokół poziomu 1,16, z tendencją do dalszego umocnienie dolara.
- Mimo, iż złoty rozpoczął nowy tydzień od osłabienia, to na koniec dnia kurs €/PLN zdołał nieznacznie zniżkować. Wycena polskiej waluty pozostaje relatywnie stabilna a notowania konsekwentnie – mimo między innymi zawirowań rynku stopy procentowej - utrzymują się w przedziale 4,2350 – 4,2580. Z jednej strony polska waluta pozostaje pod presją w związku z pogorszeniem sentymentu inwestycyjnego. Z drugiej zaś – przeciwwagą dla osłabienia – jest wycenianie coraz bardziej agresywnego scenariusza polityki pieniężnej w Polsce. Rynki finansowe zakładają, iż stopy procentowe wzrosną o 100bp w perspektywie 12stu miesięcy. Mimo, iż takie oczekiwania za zbyt agresywne, to bez zakończenia konfliktu USA – Iran pozostaną one aktualne. W tym tygodniu przed nami liczne krajowe publikacje danych makroekonomicznych (płace, zatrudnienie, produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa, inflacja PPI oraz bazowa). Nie uważamy jednak, by mogły one przekładać się na krajowe perspektywy polityki monetarnej. Te są zdominowane przez sytuację na rynku ropy naftowej i jej proinflacyjny wpływ.
Rynek FI: Dochodowość polskich obligacji stopniowo rośnie. Długi koniec krajowej krzywej przebił psychologiczną barierę 6,0%. Dochodowość polskich obligacji z opóźnieniem dostosowują się do ubiegłotygodniowej wyprzedaży na rynkach bazowych.
- Poniedziałkowa stabilizacja cen ropy naftowej utrzymywała dochodowość obligacji rynków bazowych na wysokich poziomach, po tym jak w ub. tygodniu dokonał się ogromny skok rynkowych stóp, ciągniętych przez rynek amerykański. W przypadku 10-latki amerykańskiej oznacza to fluktuowanie rentowności wokół poziomu 4,60% tj. rocznego maksimum. Długi koniec niemieckiej krzywej cofnął się do poziomu 3,15%, podczas gdy jeszcze niedawno testował poziomy zbliżone do 3,20%. Wciąż jednak, w przypadku Bunda oznacza, to wybicie notowań górą z obowiązującego przez ostatnie dwa miesiące przedziału 2,90 – 3,10%. Rynek – zarówno w przypadku Fed, jak i Europejskiego Banku Centralnego – zakłada podwyżki stóp procentowych (o odpowiednio 50bp i 100bp w rocznej perspektywie). Sytuacja na bazowych rynkach długu pozostaje ściśle skorelowana z cenami ropy naftowej. Uważamy, iż w kolejnych dniach w tym względzie nic się nie zmieni. Przedłużający się pat negocjacyjny na Bliskim Wschodzi i kolejne dni zamknięcie Cieśniny oznaczają dalszy spadek globalnych rezerw ropy i ryzyko utrzymywania się ich na wysokim poziomie, bo nawet po ewentualnym otwarciu Zatoki konsumenci ropy będą musieli uzupełniać zapasy.
- Mimo wczorajszej stabilizacji bazowych rynków długu dochodowość polskiej 10-latki nieznacznie wzrosła, z opóźnieniem dostosowując się do ubiegłotygodniowej wyprzedaży na rynkach bazowych. W rezultacie długi koniec krajowej krzywej przebił psychologiczną barierę 6,0% i wzrósł do maksimum ze stycznia 2025 roku. Duża w tym zasługa nasileniu oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w Polsce. Obecnie – mimo postawy wait and see ze strony Rady Polityki Pieniężnej – rynki finansowe oczekują wzrostu kosztu pieniądza o 100bp w perspektywie roku. W takim środowisku Ministerstwo Finansów zamierza przeprowadzić w czwartek przetarg obligacji skarbowych. Pierwotnie szacował, iż zaoferuje dług o wartości PLN7-13mld. Naszym zdaniem jednak – zważywszy na wysokie poziomy dochodowości – dziś resort finansów ograniczy podaż maksymalna. W tym tygodniu poznamy także wiele krajowych publikacji danych makroekonomicznych. Naszym zdaniem nie powinny one jednak wpływać na perspektywy polityki pieniężnej a tym samym wycenę POLGBs.