Komentarze bieżące |
GUS potwierdza nieoczekiwany spadek inflacji w maju.
Nadpodaż w wielu kategoriach żywności przeważyła nad szokiem energetycznym. Bazowa nieznacznie wzrosła, ale także poniżej oczekiwań, szok energetyczny na razie słabo wpływa na ceny. Wzrosła inflacja w typowych kategoriach (bilety lotnicze, turystyka), ale spadają wielu ceny towarów za sprawą bariery popytu i importu z Chin.
GUS potwierdził wstępny szacunek majowej inflacji na poziomie 3,1%r/r oraz 0,6% m/m. Za niewielkim spadkiem inflacji r/r względem poziomu z kwietnia (3,2% r/r) odpowiada przede wszystkim spadek cen żywności i napoi bezalkoholowych, których dynamika miesięczna była zaskakująco niska na tle danych historycznych dla maja (0,5% r/r oraz -1,0m/m). W ujęciu rocznym, wyraźnie tanieją oleje i tłuszcze (-16,7% r/r), mięso (-4,5% r/r), zboża (-3,0% r/r) i warzywa (-2,2% r/r), zaś dynamika cen nabiału jest relatywnie niska (0,6% r/r). Na tym tle wyróżnia się wysoka dynamika roczna cen owoców (5,0% r/r). O ile obecnie ceny żywności są ograniczane przez wysokie zapasy, to warunki pogodowe oraz wzrost cen nawozów mogą przełożyć się na szybszy wzrost cen żywności w drugiej połowie roku i w roku przyszłym.
Ceny nośników energii nie zmieniły się względem kwietnia, zaś ich dynamika roczna wyniosła 4,9% r/r, nieznacznie poniżej wstępnych danych sprzed dwóch tygodni (5,0% r/r). GUS potwierdził natomiast szacunki dotyczące dynamiki cen paliw (12,3% r/r i -0,1% m/m).
Dzisiejsze dane wskazują, że inflacja bazowa wzrosła z 3,0% w kwietniu do 3,1% w maju. Szok energetyczny działa, ale jego wpływ jest ograniczony. Wzrosła inflacja ceny biletów lotniczych (do 10,2%r/r), podobnie w przypadku podróży zagranicznych (8,9%r/r) oraz zakwaterowania krajowego (3,8%r/r). Jednocześnie spadają ceny wielu towarów, od odzieży, aż po wiele innych, np. w kategorii rekreacja i kultura, czy wyposażenie mieszkania. Naszym zdaniem działa bariera popytu (duże podwyżki z poprzednich lat wywindowały ceny do takiego poziomu, że obecnie napotykają barierę w postaci niskiego tempa realnych dochodów. Wciąż działa także dezinflacyjny wpływ importu z Chin.
Wzrost inflacji konsumenckiej po wybuchu wojny w Iranie został spowolniony przez wprowadzenie pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Dane Komisji Europejskiej ukazują, że ceny paliw w Polsce były zdecydowanie poniżej cen w innych krajach UE: 11 czerwca ceny litra w Polsce wynosiły €1,40 (E95) i €1,49 (ON), zaś przeciętnie w UE €1,82 (E95) i €1,83 (ON).
Informacje z weekendu sugerują, że pakiet CPN zostanie wycofany w dwóch etapach: od 15 czerwca zostanie podniesiona akcyza na paliwa, zaś od 1 lipca przywrócona zostanie 23% stawka VAT. Wpływ tych zmian na inflację CPI będzie ograniczony przez spadki cen ropy naftowej na rynkach międzynarodowych (dziś cena baryłki ropy Brent kształtuje się w okolicach US$83/bbl) i jest uwzględniony w naszych prognozach.
Wskazują one, że inflacja CPI w najbliższych miesiącach będzie kształtować się nieznacznie powyżej 3% r/r a więc wciąż w przedziale dopuszczalnych wahań wokół celu NBP. Rynki finansowe wyceniają wciąż istotne podwyżki stóp w Polsce, ale RPP coraz mocniej sygnalizuje, że postrzega wojnę jako szok podażowy, który należy przeczekać. Takie też są nasze prognozy. Zakładamy, stopy bez zmian do końca tego roku.
Ogłoszone w weekend bliskie porozumienie USA-Iran nie zmienia istotnie naszych prognoz inflacji, bo uważamy, że odblokowanie Cieśniny Ormuz spowoduje ograniczony spadek cen ropy, co już mieliśmy założone. Powody ograniczonej reakcji cen ropy na porozumienie są dobrze znane: niestabilność pokoju, obawy w jakim tempie zostanie przywrócony transport surowców, długi czas potrzebny na naprawę infrastruktury ze zniszczeń wojennych, oraz konieczność odbudowania zapasów. Nie ma jeszcze danych o globalnych zapasach ropy za maj i czerwiec, ale te do kwietnia sugerowały, że w lipcu poziom globalnych rezerw będzie tak niski, że wiele krajów zdecyduje się szybko odbudowywać zapasy, co będzie oznaczało skok popytu i zapobiegnie spadkowi cen surowca.