Komentarze bieżące |
Wzrost inflacji po zakończeniu CPN i odnowieniu wojny w Iranie.
Inflacja powyżej celu NBP, ale wciąż w przedziale dopuszczalnych wahań. Droższe paliwa popchnęły CPI ponownie do 3%r/r, ale presja cenowa pozostaje ograniczona.
Według wstępnego szacunku GUS inflacja CPI wzrosła w lipcu do 3,0%r/r z 2,5%r/r w czerwcu. Do wzrostu przyczyniły się głównie paliwa, które podrożały o 13,9%m/m, po tym jak rząd wycofał program CPN. Od początku miesiąca przywrócono podstawową stawkę VAT 23%, w miejsce czasowo stosowanej 8% oraz zniesiono ustalane codziennie przez ministra energii ceny maksymalne na benzynę i olej napędowy. Wzrost cen paliw podbił roczny wskaźnik inflacji w czerwcu o 0,5-0,6pkt. proc. względem czerwca.
Lipiec był trzecim miesiącem z rzędu, kiedy obserwowaliśmy spadki cen żywności i napojów bezalkoholowych w ujęciu miesięcznym (-0,8%m/m). Nie potwierdził się sygnał płynący z danych, z krajów strefy euro, gdzie odnotowano zaskoczenie droższą żywnością.
Ceny energii wzrosły o 0,1%m/m, prawdopodobnie za sprawą wyższych cen gazu płynnego i opału.
Nie widać szerzej zakrojonej presji na wzrost cen
Szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem żywności i energii wzrosła w lipcu do 3,1%r/r z 3,0%r/r w czerwcu.
Głównym źródłem zmienności inflacji w ostatnich miesiącach jest sytuacja geopolityczna i związane z tym wahania cen ropy naftowej, co przekłada się na zmiany cen paliw na krajowym rynku.
Doświadczenie z I fazy wojny pokazuje, że stan popytu krajowego nie pozwala na większy impuls cenowy i wyższe ceny paliw przekładają się selektywnie na poszczególne składki koszyka inflacyjnego.
Także w lipcu inflacja z wyłączeniem cen paliw pozostaje niska, wyniosła 2,2%r/r, jak w poprzednim miesiącu.
Niskiemu poziomowi tego wskaźnika sprzyjał w ostatnich miesiącach spadek cen żywności. W lipcu obok znaczących sezonowych spadków części warzyw i owoców oraz korzystnej sytuacji na niektórych rynkach (mięso, nabiał), mamy kolejną odsłonę wojny cenowej między dużymi sieciami handlowymi.
Zakładamy, że także w II fazie wojny nie nastąpi rozlewanie się wyższych cen paliw na inne towary i usługi, a efekty wtórne będą ograniczone.
Dużą niewiadomą jest długość trwania wojny oraz szoku energetycznego. Im dłużej trwa konflikt a ceny paliw są wysokie, rośnie ryzyko przerzucania wyższych kosztów na ceny detaliczne. Jednak w warunkach hamującego tempa wzrostu nominalnych płac i erozji siły nabywczej gospodarstw domowych przez wyższe wydatki na paliwa, podnoszenie cen innych towarów i usług napotyka na barierę popytu.
Perspektywy stóp procentowych
Nie są to warunki do składania wniosków o obniżkę stóp NBP po wakacjach. Zakładamy, że stopy NBP pozostaną bez zmian w tym roku. Ograniczone obniżki są możliwe w 2027 roku.