Komentarze bieżące |
Inflacja CPI w lipcu potwierdzona na 3,0%r/r. Głównym powodem wzrostu droższe paliwa. Niewielki wzrost inflacji bazowej.
Urząd statystyczny potwierdził wstępny szacunek inflacji CPI w lipcu na 3,0%r/r, po wzroście z 2,5%r/r w czerwcu. Głównym powodem wzrostu inflacji były paliwa, które po przywróceniu od początku lipca standardowej stawki akcyzy (23% zamiast czasowo obniżonej 8%), zniesieniu ceny maksymalnej i ponownym wzroście cen ropy naftowej na światowych rynkach podrożały o 15,8%m/m. W ujęciu rocznym wzrost cen paliw przyspieszył do 7,0%r/r z 1,3%r/r w czerwcu, co dodało ok. 0,5-0,6 pkt. proc. do rocznego wskaźnika inflacji CPI. Presję na wzrost cen ograniczały ceny energii, gdzie tempo wzrostu wyhamowało do 4,0%r/r z 4,8%r/r miesiąc wcześniej (tańszy gaz płynny) oraz ceny żywności, gdzie spadek pogłębił się do 0,8%r/r z 0,6%r/r w czerwcu.
Spadek cen żywności ma dosyć szeroko zakrojony charakter. Widzimy dalszy spadek cen mięsa (-0,8%m/m) i żywca (-0,5%m/m), a także owoców i orzechów (-3,6%m/m) oraz warzyw (-4,1%m/m). W tej ostatniej kategorii warto odnotować głęboki spadek cen ziemniaków (-14,1%m/m), które mają duży udział w tej części koszyka konsumenckiego.
Według naszych szacunków lipiec przyniósł niewielki wzrost inflacji bazowej z wyłączeniem żywności i energii – do 3,1%r/r z 3,0%r/r w czerwcu. W ujęciu rocznym wyższy niż w czerwcu wzrost cen odnotowała kategoria „informacja i komunikacja” (5,2%r/r vs. 4,0%r/r), wyhamowała deflacja w zakresie wyposażenia mieszkania (-0,6%r/r vs. -1,1%r/r). W porównaniu do czerwca w tej pierwszej kategorii podrożały komputery, nośniki danych oraz usługi telefonii komórkowej. W tej drugiej duży sprzęt AGD i klimatyzatory. W ujęciu miesięcznym wzrosty cen usług w kategorii „transport” związane były z drożejącymi biletami lotniczymi, a w kategorii „rekreacja, sport i kultura” podrożały wyraźnie samochody i przyczepy kempingowe.
Pomimo kryzysu na rynku paliwowym (drożejąca ropa naftowa), związanego z zawirowaniami w Cieśninie Ormuz, wzrost inflacji w Polsce jest umiarkowany i wciąż pozostaje ona w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu Narodowego Banku Polskiego (2,5%r/r; +/- 1 pkt. proc.). Nadal nie widać także wyraźnego wzrostu szeroko zakrojonej presji inflacyjnej. Przypisujemy to spadającej dynamice płac, która w warunkach droższych paliw ogranicza skłonność konsumentów do zwiększania innych zakupów oraz korzystnej sytuacji na rynku żywności. Nakłada się na to wojna cenowa głównych sieci handlowych po wcześniejszych znaczących podwyżkach cen.
W najbliższych miesiącach spodziewamy się dalszego umiarkowanego wzrostu inflacji, co przełoży się na stabilizację stóp procentowych NBP na obecnym poziomie (3,75%). Wprawdzie prezes banku centralnego Adam Glapiński sugerował w lipcu gotowość do złagodzenia polityki pieniężnej po wakacjach, ale pozostała część Rady Polityk Pieniężnej (RPP) pozostała zdecydowanie bardziej powściągliwa w tym zakresie. Obniżek stóp NBP spodziewamy się dopiero w połowie 2027, kiedy inflacja może obniżyć się poniżej celu NBP. Zakładamy dwa cięcia po 25pb w maju i czerwcu (stopa referencyjna w dół do 3,25%).