Komentarze bieżące |
Projekt budżetu ani dobry, ani okropny dla rynków. Szósty rok z rzędu nadmiernego deficytu.
Rządowy projekt budżetu państwa na rok wyborczy 2027 nie zaskoczył ani pozytywnie, ani negatywnie. Jest budżetem kontynuacji nadmiernego deficytu z neutralnymi fiskalnie zmianami po stronie podatków i niewielkimi korektami po stronie wydatków. Reakcja rynkowa jest wstrzemięźliwa i nie zakładamy większych napięć do przyszłorocznych wyborów. Brak konsolidacji po wyborach 2027 może jednak wywołać presję na obniżenie ratingu i presję rynków na wzrost rentowności skarbowych papierów wartościowych (SPW).
Budżet nadmiernego deficytu fiskalnego 6 rok z rzędu
- Minister Finansów i Gospodarki ogłosił, że rząd przyjął dziś projekt budżetu państwa na 2027. Zbieżnie z wcześniejszymi zapowiedziami premiera, deficyt sektora finansów publicznych, liczony według metodologii unijnej, ma wynieść 7,1%PKB w 2027, tyle samo co w 2026 (wcześniej rząd prognozował 6,8%PKB). Projekt budżetu uwzględnia zmiany podatkowe w PIT, ogłoszone dwa tygodnie temu, które mają być neutralne fiskalnie.
- Wśród priorytetów budżetowych minister Andrzej Domański wymienił (1) bezpieczeństwo, (2) ochronę zdrowia i (3) wzrost gospodarczy, w tym inwestycje w transformację energetyczną. W 2027 Polska ma wydać 4,5% PKB na obronność, a nakłady na ten cel w budżecie państwa zaplanowano na PLN198mld. Wydatki na ochronę zdrowia zostaną zwiększone o PLN26,3mld do PLN274mld. Obok wydatków na obronność rząd planuje zwiększenie inwestycji w infrastrukturę kolejową, drogową i energetyczną.
- Deficyt budżetu państwa w 2027 został zaplanowany na PLN282,6mld vs. tegoroczny limit na poziome PLN271,7mld. W efekcie deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma w przyszłym roku wynieść 7,1% PKB, czyli tyle samo co w 2026. Szacunek tegorocznego deficytu został zrewidowany w górę z 6,5% szacowanych w ustawie budżetowej na 2026, m.in. z uwagi na koszty fiskalne programu CPN (Ceny Paliwa niżej).
Podstawowe wskaźniki z projektu ustawy budżetowej 2027
Źródło: PAP.
Bez większych kontrowersji w założeniach makroekonomicznych
- Założenia makroekonomiczne, na których oparty jest projekt budżetu państwa nie budzą większych kontrowersji. Rząd zakłada wzrost PKB o 3,0%, przy inflacji na poziomie 2,8%. Są to prognozy zbliżone do naszego scenariusza bazowego, który zakłada wzrost gospodarczy w przyszłym roku na poziomie 3,2% i inflację w okolicach 2,5%. Podobnie jak my rząd zakłada dalsze hamowanie tempa wzrostu płac. Według prognoz Ministerstwa Finansów przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrośnie o 5,9%, po wzroście o 6,4%, szacowanym we 2026. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2027 ma wynieść 6,0% (ING: 5,9%).
Niższe potrzeby pożyczkowe w 2027 przy mniejszej skali dotacji i pożyczek z UE
- Na pierwszy rzut oka szacunki potrzeb pożyczkowych w 2027 prezentują się korzystnie porównując z planowanym wykonaniem 2026. Nie znamy szczegółów projektu budżetu, ale zakładamy, że jest to związane z cyklem wydatkowania środków unijnych.
- Skala pożyczek ze środków europejskich będzie w 2027 niższa niż w 2026 (zakończenie Krajowego Planu Odbudowy), co obniży potrzeby pożyczkowe z finansowaniem nierynkowym. Ponadto mniejsze potrzeby będzie generowało niedopasowania czasowe przepływów finansowych z tytułu grantów. Dlatego też mniejsze potrzeby pożyczkowe brutto nie są zaskoczeniem i spodziewaliśmy się takich informacji.
- Są to jednak przepływy kasowe i nie mają znaczenia dla salda sektora GG, choć ma to znaczenie z perspektywy zarządzania płynnością budżetu państwa.
Wstrzemięźliwa reakcja rynkowa. Wyczekiwanie na dodatkowe informacje
- W kontekście wysokości potrzeb pożyczkowych kluczowa z punktu widzenia rynków będzie informacja o potrzebach finansowanych przez instrumenty rynkowe, gdyż ma to wpływ na skalę podaży skarbowych papierów wartościowych. Nie spodziewamy się, aby była ona znacząco wyższa niż w roku bieżącym.
- Zaprezentowany dotychczas poziom przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych netto (PLN317mld) jest zbliżony do planowanego wykonania w tym roku (PLN320mld) i nie powinien rodzić rynkowego niepokoju, chociaż ważne będą szczegóły i planowana struktura finansowania potrzeb.
- Rynki mają świadomość trudności dostosowania fiskalnego w bieżących realiach politycznych (trudna kohabitacja rząd-prezydent, przyszłoroczne wybory parlamentarne), ale w naszej ocenie plany fiskalne powinny nieco uspokoić nastroje na rynkach finansowych. Obawy o przyszłoroczny budżet widoczne były m.in. w podwyższonych poziomach spreadów (długoterminowe stawki asset swap).
- Zakładamy, iż finansowanie potrzeb pożyczkowych konsekwentnie bazować będzie na krajowym sektorze bankowym, gdzie utrzymująca się nadpłynność wspiera rozbudowę portfela POLGBs. Jednocześnie spodziewamy się, że udział inwestorów zagranicznych w polskich obligacjach skarbowych pozostanie niewielki. Obecnie (dane na koniec 2kw26) wynosi on 12.3% i pozostaje blisko historycznego minimum (11.9%) z końca ubiegłego roku.
Dług publiczny będzie dalej szybko narastał
- Budżet na 2027 jest budżetem kontynuacji ekspansywnej polityki fiskalnej, a Polska nie czyni postępów w korekcie nadmiernego deficytu i nie podejmuje działań na rzecz jego sprowadzenia poniżej 3% PKB. Efektem jest dalsze narastanie długu publicznego, który w latach 2028-29 może stanąć w obliczu przekroczenia progów ostrożnościowych zapisanych w ustawie o finansach publicznych. Będzie to wymagało podjęcia działań konsolidacyjnych w finansach publicznych, o ile wcześniej nie skłoni do tego władz presja ze strony rynków finansowych (wzrost rentowności i kosztów finansowania).