Dziennik |
Dziennik ING: Jastrzebi ton, ale bez presji w minutes Fed. Krucha równowaga w Zatoce słabnie, rosną ceny surowców. Stopy NBP bez zmian, neutralna wymowa komunikatu.
Wiadomości zagraniczne
Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie.
- Media informują, że tankowiec płynący u wybrzeży Kataru został trafiony kilkoma pociskami. Od czasu rozpoczęcia konfliktu z USA, Iran blokuje cieśninę Ormuz łączącą Zatokę Perską z Zatoką Osmańską, czyli główny szlak eksportu ropy z tego regionu. Teheran atakuje statki, które w ocenie irańskich władz nie przestrzegają narzuconych przez ten kraj regulacji w sprawie żeglugi przez Ormuz. Pomimo to, ilość ropy eksportowanej z regionu jest już zbliżona do poziomów sprzed wybuchu wojny USA-Iran. Jednocześnie jednak dostawy produktów rafinowanych, w tym benzyny i oleju napędowego są nadal ograniczone.
- Jemeńscy rebelianci Huti twierdzą, że w czwartek nad ranem zaatakowali rakietą balistyczną lotnisko w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, zakłócając jego funkcjonowanie. Strona saudyjska dotychczas nie potwierdziła tych informacji.
- Z doniesień portalu Axios wynika, że amerykańskie wojsko dostało polecenie wznowienia działań wojennych na dużą skalę przeciwko Iranowi, jednak nie ustalono dotychczas daty operacji. Planowane mają być zmasowane bombardowania obiektów energetycznych, infrastrukturalnych i instalacji nuklearnych.
- Negocjacje między USA i Iranem za pośrednictwem Kataru nie przyniosły dotychczas żadnego postępu. Ropa naftowa kosztuje dziś rano niemal US$103/bbl, a gaz ziemny (1M TTF) €78,5/MWh.
USA: Możliwa kolejna podwyżka stóp jeszcze w tym roku – minutes Fed.
- Prawdopodobnie właściwe będzie podniesienie stóp procentowych do końca roku – wynika z protokołu z wrześniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) amerykańskiego Banku Rezerwy Federalnej (Fed). Z dokumentu wynika, że w ocenie kilku członków Komitetu obecny poziom stóp jest niewystarczająco restrykcyjny, a wyższa ścieżka dla stóp byłaby rozważnym posunięciem z punktu widzenia zarządzania ryzykiem, zabezpieczając przed sytuacją, w które inflacja utrwala się powyżej celu. Rynek oczekuje kolejnej podwyżki w grudniu i taki jest też nasz scenariusz bazowy.
USA: Dalszy spadek zapasów ropy naftowej.
- Zapasy ropy naftowej w USA obniżyły się w ubiegłym tygodniu o 3,19mln baryłek, do 424mln baryłek – wynika z informacji Departamentu Energii. Zapasy benzyny zwiększyły się o 382tys. baryłek, do 205mln baryłek, a paliw destylowanych, w tym oleju opałowego spadłych o 42tys. baryłek, do 105mln baryłek.
MFW: Ceny energii, dług publiczny i ryzyka związane z AI zagrożeniami dla gospodarki.
- Gospodarka światowa jest zagrożona przez utrzymujące się wysokie ceny energii, rekordowy dług publiczny oraz ryzyko związane z boomem inwestycyjnym w obszarze sztucznej inteligencji – uważa dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Kristalina Georgiewa. Mamy do czynienia z negatywnym szokiem podażowym na rynku ropy i pozytywnym szokiem popytowym związanym ze sztuczną inteligencją, co napędza inflację.
Globalny ekosystem AI potrzebuje ok. €6bln rocznych przychodów, aby uzasadnić skalę inwestycji.
- Sektor sztucznej inteligencji może potrzebować blisko US$6bln przychodów rocznie do 2031, aby uzasadnić ekonomicznie skalę inwestycji w infrastrukturę – wynika z raportu Bain & Company „Global Technology Report”. Obecnie zastosowania AI są w stajnie wygenerować US$1,2-1,8bln przychodów.
Wiadomości krajowe
RPP pozostaje cierpliwa. W październiku stopy procentowe bez zmian.
- Zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej (RPP) pozostawiła w październiku stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego (NBP) bez zmian. Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75%.
- W komunikacie prasowym po posiedzeniu Rady odnotowano, że wzrost inflacji we wrześniu wynikał głównie ze wzrostu cen paliw, a inflacja bazowa najprawdopodobniej nieco się obniżyła, co naszym zdaniem ma łagodną wymowę.
- Do czynników ryzyka dla perspektyw inflacji Rada dodała nowy element - „decyzje regulacyjne w zakresie cen energii”. Może się to odnosić zarówno do prawdopodobnych podwyżek cen regulowanych (gazu i prądu) dla gospodarstw domowych (naszym zdaniem niższych niż sugerują kontrakty terminowe na 2027), jak i interwencji rządowych na rynku paliw, czyli tzw. programu CPN), który ogranicza skok cen paliw i sprowadza inflację do górnego pasma wahań wokół celu.
- Więcej na temat perspektyw stóp procentowych będzie można powiedzieć po konferencji prasowej prezesa NBP, która odbędzie się dziś o 15:00.
- Naszym zdaniem obecny przebieg procesów inflacyjnych daje RPP czas na wstrzymanie się z podwyżkami przez kilka miesięcy oraz możliwość obserwacji wpływu szoku energetycznego na polską gospodarkę.
- Wprawdzie inflacja wzrosła w okolice 4,0%r/r, ale wzrost ten wynika niemal wyłącznie z wyższych cen paliw. Nie ma wyraźnych sygnałów szerzej zakrojonej presji cenowej w gospodarce.
- Zakładamy, prewencyjne podwyżki stóp na początku 2027 roku (25-50pb). Utrwalanie się cen energii na wysokim poziomie powoduje, że rośnie prawdopodobieństwo pojawienia się efektów drugiej rundy. Ponadto sytuacja na rynku energii prawdopodobnie przełoży się na wyraźne podwyżki cen regulowanych (zwłaszcza gazu) od początku roku, kiedy zaczną obowiązywać nowe taryfy Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Epizod deflacji cen żywności także zbliża się do końca, a w 2027 należy się liczyć z wyższymi od średniej wzrostami cen w tej części koszyka CPI (gorsze zbiory, droższe nawozy).
- W listopadzie Rada zapozna się z najnowszą projekcją makroekonomiczną i wówczas może się rozpocząć dyskusja o potrzebie zacieśnienia polityki pieniężnej. Nasz bazowy scenariusz zakłada, że w obliczu ryzyk inflacyjnych RPP zdecyduje się w 1kw27 na dwie podwyżki stóp procentowych po 25pb, aby ograniczyć ryzyko utrwalenia się podwyższonej inflacji. Zwłaszcza, że wg naszych prognoz najbliższe miesiące przyniosą niewielki wzrost inflacji bazowej. Skala zacieśnienia polityki pieniężnej będzie jednak w naszej ocenie wyraźnie niższa niż sugerują to obecne wyceny rynkowe, zakładające wzrost stóp procentowych o ok. 100pb.
Komentarz rynkowy
Rynek FX: Jastrzębi ton w minutes Fed wspiera dolara, brak zaufania do programu fiskalnego Le Pen podkopuje euro.
- Dolar umocnił się podczas środowej sesji a źródłem jego wczorajszej siły było 1) pogorszenie nastrojów na Bliskim Wschodzie w związku z kolejnymi atakami na tankowce oraz 2) jastrzębia wymowa minutes z wrześniowego posiedzenia Fed, 3) brakiem zaufania do programu fiskalnego Le Pen. Komunikacja Fed utrwaliła rynkowe przekonanie o konieczności podwyżek stóp procentowych w USA. W rezultacie kurs €/US$ zniżkował do poziomu 1,12 ponownie testując ten poziom i notując najniższe zamknięcie od maja 2025 roku. W dalszej części tygodnia nie poznamy istotnych danych makroekonomicznych, stąd uwaga inwestorów koncentrować się będzie na czynnikach geopolitycznych (sytuacja wokół Iranu) oraz informacjach dotyczących sytuacji fiskalnej we Francji, gdzie po chwili uspokojenia postępuje wyprzedaż tamtejszych obligacji. Konsekwentnie uważamy, iż analiza techniczna wskazuje, że €/US$ nie złamie 1,12 w najbliższym czasie, ale fundamentalne problemy Francji i wciąż niska wycena ryzyka fiskalnego w €/US$ sugeruje odnowienie spadków euro.
- Złoty słabł wczoraj, choć jedynie kosmetycznie, co zważywszy na dość solidną skalę umocnienia dolara pokazuje odporność polskiej waluty na bieżące zawirowania globalne. Tym bardziej, iż jak zakładaliśmy wczorajszy komunikat Rady Polityki Pieniężnej towarzyszący decyzji o utrzymaniu stóp procentowych, rozczarował inwestorów oczekujących rychłych podwyżek kosztu pieniądza. Mimo, to – jak wspomnieliśmy – przecena złotego była symboliczna a kurs €/PLN wzrósł do 4,37. W efekcie trwa próba rozbudowy trendu horyzontalnego w notowaniach €/PLN w przedziale 4,3620 – 4,38. Czwartek to przede wszystkim oczekiwanie na konferencję prasową prezesa Narodowego Banku Polskiego, która rzucić powinna nieco więcej światła na przyszłe decyzje Rady Polityki Pieniężnej. W ślad za ubiegłotygodniowymi stwierdzeniami prezesa uważamy, iż narracja Adama Glapińskiego będzie nieco bardziej jastrzębia niż we wrześniu, ale, wciąż bardziej łagodna od rynkowych wycen zakładających podwyżki stóp procentowych o 100pb.
Rynek FI: Długi koniec amerykańskiej krzywej kontynuuje wzrosty dochodowości. POLGBs pod wpływem dzisiejszego przemówienia prezesa NBP.
- Środa przyniosła niewielkie wystromienie amerykańskiej krzywej. Dochodowość 30-letniego długu wzrosła o 2pb powracając do 5,66% tj. maksimum z 2002 roku. Czynniki odpowiadające za wzrostowy kierunek długoterminowego długu USA pozostają niezmienione i należą do nich 1) kwestie fiskalne (szybko przyrastający dług), 2) konkurowanie Treasuries z emisjami firm technologicznych (hyperscalers) oraz 3) wysoka inflacja, która utrzymuje rynkowe oczekiwania na zacieśnianie monetarne Fed. Na rynku obligacji niemieckich rentowność stabilizowała się wczoraj, co może oznaczać większy popyt na bezpieczny dług w ramach Eurolandu. W efekcie długi koniec krzywej konsolidował się na poziomie 3,48%. Do wzrostów powróciła natomiast dochodowość długiego końca francuskiej krzywej, gdzie wciąż żywe pozostają obawy fiskalne (kwestie budżetu na 2027 rok, brak zaufania do programu fiskalnego Le Pen) i polityczne (przyszłoroczne wybory prezydenckie). Dzisiejsze komentarze przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego nie powinny wzbudzać większych emocji. Czynnikiem chroniącym krótki koniec niemieckiej krzywej przed zniżką pozostają podwyższone ceny ropy naftowej.
- Ostatnie tydzień na długim końcu krajowej krzywej to przeplatanka dni spadku i zwyżki dochodowości. Mimo zmienności krótkoterminowy obraz notowań nie ulega jednak zmianie. Rentowność 10-latki koncentruje się wokół poziomu 6,30% wyczekując nowych impulsów. POLGBs wykorzystują złagodzenie presji na podwyżki stóp procentowych w strefie euro (pokłosie problemów Francji oraz niedawnych łagodnych wypowiedzi przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego), ale także fakt, że krzywa dochodowości wyceniał zbyt wiele podwyżek, na co wskazuje m.in. uruchomienie kolejnej edycji programu Ceny Paliwa Niżej, a także odczyty inflacji (ze stabilna bazową). Wciąż jednak światowe ceny surowców energetycznych pozostają wysokie a presja na wzrost dochodowości towarzyszy obligacjom USA i Francji. Dziś dla POLGBs liczyć się będzie jednak przede wszystkim narracja prezesa Narodowego Banku Polskiego. Szczególnie krótki koniec krzywej będzie wrażliwy na ewentualne uwagi na temat perspektyw stóp procentowych.