Komentarze bieżące |
Prawdopodobieństwo podwyżki wzrosło, ale RPP nie widzi powodów do pośpiechu.
Ton konferencji prezesa NBP jest spójny z naszą prognozą stóp zakładającą podwyżki o 50pb w 1kw27. Prezes Glapiński zwrócił uwagę na rosnące ryzyka dla perspektyw inflacji, ale jednocześnie przyznał, że dotychczasowy wzrost cen wynika z zewnętrznego szoku podażowego i nie widać szerokiego rozlewania się droższej energii na ceny innych towarów i usług.
Globalne źródła wzrostu inflacji
Przedstawiając uwarunkowania październikowej decyzji o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adam Glapiński podkreślił, że gospodarka światowa zmaga się ze wstrząsem na rynku energetycznym wskutek konfliktu na Bliskim Wschodzie. Konflikt się wydłuża, a jego inflacyjne efekty się nasilają.
Inflacja wzrosła we wrześniu powyżej górnej granicy akceptowanych odchyleń od celu NBP (2,5%; +/- 1 pkt.), ale w październiku powinna wrócić do pasma wokół celu.
Ryzyka inflacyjne
W ocenie prezesa banku centralnego perspektywy inflacyjne są obarczone większą niepewnością w związku z napiętą sytuacją geopolityczną. Co więcej, obniżki akcyzy i VAT na paliwa są czasowe i na chwilę obecną przewidywane do końca 2026 r.
Adam Glapiński wymienił szereg czynników ryzyka, które mogą sprzyjać szerzej zakrojonemu wzrostowi cen:
1) dynamicznie rośnie popyt konsumpcyjny, a wzrost płac w przedsiębiorstwach oscyluje w okolicach 6%r/r,
2) poprawia się koniunktura w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym w Niemczech,
3) rosną światowe ceny surowców rolnych, co w przyszłości może podbić inflację w Polsce,
4) polityka fiskalna pozostaje ekspansywna,
5) silny wzrost cen producentów (PPI) może sugerować narastanie presji kosztowej.
Dlatego przypomniał, że nadrzędnym celem Rady Polityki Pieniężnej (RPP) jest nie dopuścić, aby wyższe ceny paliw rozlały się na inne ceny w gospodarce.
Wzrost inflacji wciąż głównie wskutek szoku podażowego
Niejako w kontrze do wspomnianych ryzyk, przewodniczący RPP zwracał jednocześnie uwagę, że dotychczasowy wzrost inflacji niemal w całości wynikał ze wzrostu cen paliw. We wrześniu energia odpowiadała za 60% inflacji, a skala rozlewania się cen energii na inne ceny jest ograniczona. Wzrost inflacji bazowej z wyłączeniem cen żywności i energii od początku roku był niewielki, a we wrześniu prawdopodobnie doszło do jej niewielkiego spadku. Nie ma też na chwilę obecną sygnałów wskazujących na efekty drugiej rundy.
Perspektywy polityki pieniężnej
Dalsze decyzje banku centralnego będą uzależnione od napływających danych oraz kształtu listopadowej projekcji, chociaż prezes Glapiński nie przewiduje potrzeby podwyżki stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu w listopadzie, chociaż zupełnie nie można jej wykluczyć. Dodał, że jeżeli ryzyka inflacyjne będą narastać, to RPP jest gotowa do działania.
Podsumowanie
Wydźwięk konferencji prezesa banku centralnego sugeruje, że RPP pozostaje cierpliwa i nie wykazuje skłonności do szybkiego i zdecydowanego zaostrzenia polityki pieniężnej, tak długo jak wzrost inflacji pozostaje napędzany szokiem zewnętrznym i nie ma widocznych oznak szerszego rozlewania się wyższych cen energii na ceny innych towarów i usług.
W naszej ocenie, Rada nadal ma czas na reakcję, a jeżeli szok energetyczny będzie się przedłużał, to do podwyżek stóp może dojść w 1kw27, kiedy spodziewamy się dwóch ruchów w górę po 25pb każdy. Widzimy ryzyko niewielkiego wzrostu inflacji bazowej na przełomie lat 2026-27, co będzie wymagało ostrożnościowej podwyżki stóp procentowych.