Komentarze bieżące |
Sprzedaż detaliczna nieco słabsza, ale bez rozczarowania. Wyjaśnieniem jest wrześniowy brak programu CPN oraz malejąca dynamika płac realnych. Z drugiej strony sprzedaż dóbr trwałych nadal rośnie w solidnym tempie.
- Sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 3,3%r/r (ING: 4,2%; konsensus: 3,6%r/r), po wzroście o 3,8%r/r w sierpniu. Dane odsezonowane wskazują na wzrost sprzedaży o 1,7%m/m. Dzisiejsze dane dopełniają obraz trzeciego kwartału i wskazują, że pomimo drogich paliw na stacjach benzynowych, konsumpcja prywatna pozostaje relatywnie odporna. Przyczyniają się do tego m.in. okresowe interwencje rządowe na rynku paliw (okresowe obniżki akcyzy i stawek VAT) oraz zgromadzone oszczędności.
- Bardziej szczegółowe spojrzenie w dane o sprzedaży detalicznej ostatnich miesięcy sugeruje jednak, iż kondycja polskiego konsumenta pozostaje zróżnicowana. Z jednej strony wciąż solidne, dwucyfrowe wzrosty odnotowuje sprzedaż dóbr trwałego użytku. Największe wzrosty sprzedaży dotyczyły samochodów i części (13,1%r/r), mebli, RTV i AGD (10,7%r/r) oraz farmaceutyków (8,5%r/r). Polska ma jeden z najniższych odsetków nowych aut w UE, dlatego trwa odnawianie floty, w tym za sprawą tanich chińskich marek.
- Na drugim biegunie znajdują się natomiast dynamiki sprzedaży towarów pierwszej potrzeby tj. żywność i paliwa (wzrost o 1,4%r/r, grupa o najwyższym udziale w sprzedaży detalicznej) czy tekstylia (spadek o 3,0%r/r). Zauważmy, że wrzesień był miesiącem, gdy program Ceny Paliwa Niżej nie obowiązywał (wszedł pod koniec wakacji w sierpniu, powrócił w październiku), co może tłumaczyć słabą sprzedaż paliw.
- Niewykluczone, iż wytłumaczeniem są także odmienne zachowania konsumpcyjne osób o wyższych dochodach i zgromadzonych oszczędnościach, a inaczej zachowują się osoby mniej zamożne. W tym kontekście ważne jest hamujące tempo wzrostu płac realnych. Przypomnijmy, iż dynamika realnego funduszu płac we wrześniu wyniosła 1,3%r/r i była najniższa od ponad trzech lat
- Dzisiejsze dane potwierdzają, iż konsumpcja prywatna pozostawała istotnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w 3kw26. Mimo drożejących surowców energetycznych, czynnikiem stabilizującym konsumpcję pozostaje rządowy program CPN, ale i nabudowane w poprzednich kwartałach oszczędności. Pozwalają one na jej wygładzenie, pomimo wzrostu inflacji i wolniejszego tempa wzrostu płac. Mimo to, oczekujemy, że wzrost spożycia gospodarstw domowych będzie w 2026 niższy niż 4,0% odnotowane w 2025. Tym bardziej, iż jak wskazują dane Głównego Urzędu Statystycznego w październiku nastroje konsumentów uległy dalszemu pogorszeniu. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) spadł w okolice tegorocznego minimum z marca, gdy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie.